Nagrodzone teksty satyryczne w 2011 roku
Tekst: Rafał Sikora – Książę Łgarzy 2011
ADAM
Czyste szaleństwo! Cały kraj, jak długi i szeroki świętuje i żegna Adama Małysza. Wierni kibice zapuścili charakterystyczne wąsy. Wczoraj przerażony stwierdziłem, że wśród nich jest niestety także moja teściowa. A już wcześniej nie było jej do twarzy.
Mój szef dotychczas wygadany i elokwentny, teraz na cześć Adama postanowił mówić krótkimi zdaniami w stylu „nieważne, jak duży osiągniemy zysk, ważne aby oddać dwa równe sprawozdania”. Koleżanka z biura poleciała kupić okna, które Adaś reklamował w telewizji, jak powiedziała w hołdzie wielkiemu mistrzowi. Chce, aby chociaż kawałek plastiku przypominał jej o tej wspaniałej karierze.
Kolega biznesmen zaraz zwęszył interes i otworzył stoisko z ogrodowymi krasnalami-Małyszami. Podobno idą, jak woda. Trochę gipsu, dwie narty z działu dziecięcego i Adam jak malowany. Teraz myśli o wypuszczeniu na rynek nowego wentylatora. Adam jako podstawka z rozwianym włosem, tzn. wąsem.
W całym kraju zresztą, jak grzyby po deszczu powstają muzea im. Adama. Trwa wyścig o to, kto zgromadzi więcej pamiątek po mistrzu. Zabrze już wystąpiło z oficjalnym pismem do matki Małysza o przekazanie pierwszych adamowych maluśkich kierpców, Białystok chce rowerek, a Toruń marzy o lampce nocnej przy której mały Adam pobierał lekcje gry na fortepianie.
Podobno jakaś firma turystyczna proponuje wielkie pieniądze naszemu mistrzowi za możliwość zwiedzania jego prywatnego domu. Oczywiście, jak twierdzą, aby nie naruszać intymności Orła z Wisły, za wyłączeniem toalety i garażu.
W Gdyni utworzono parafię im. Św. Adama. W Krakowie zrodziła się inicjatywa powołania Komitetu na Rzecz Obrony Adama. Na razie nie wiadomo przed czym i przed kim, ale to tylko kwestia czasu, jak podkreślają organizatorzy.
Największe firmy chcą, aby Adam reklamował ich produkty: smary, tabletki na nadciśnienie, środki na porost włosów, akumulatory i dziczyznę.
Toyota chwali się, że na rynek Polski – w hołdzie Małyszowi – wypuści nowy model samochodu. Podobno to najmniejsze auto świata. Zmieści się tam tylko 1 pasażer, para nart i półlitrowy termos.
Pojawiły się pogłoski o udziale Adama w programie „Taniec z gwiazdami”, ale organizatorzy niespodziewanie natknęli się na trudności. Nie mogą znaleźć tancerki lżejszej od Adama, bo mistrz mógłby mieć kłopoty z unoszeniami. W tej chwili zeszli już do przedziału 20-30 kilo i nadal nic. Poza tym, dochodzi tu jeszcze kwestia mentalna. Chodzi o psychikę i przestawienie się, bo do tej pory to Adam był przecież unoszony. A jak podkreśla Apoloniusz Tajner, „to jest bardzo ważne, czy się zjada, czy się jest zjadanym”.
Mistrz podobno ma się też pojawić epizodycznie w serialu Ksiądz Mateusz. Ma tam wystąpić w roli dorastającego ministranta.
Jak podają statystyki w ostatnich tygodniach gwałtownie wzrosła popularność imienia Adam. Tylko w ostatnim tygodniu imię to otrzymało w Polsce 1122 chłopców i dwie dziewczynki.
Grzegorz Lato chce by Adam zaśpiewał hymn na otwarciu ceremonii Euro 2012. Prezes uważa, że skoro on może być Prezesem, to i Adaś może zaśpiewać.
Producenci napojów wyskokowych też zwietrzyli interes i zaraz wyprodukowali tanie, acz wyjątkowo mocne wino owocowe o nazwie „Ostatni lot”. Jak się okazało w winie gustują głównie mniej wybredni kibice, dla których ważny jest nie tyle styl lotu, co jego ostateczny rezultat.
Prof. Lew Starowicz proponuje zdesperowanym, pogrążonym w kryzysie parom nową pozycję; na Małysza. Doradza jednak odpięcie nart przed aktem. Partner może zostać w kasku.
Malarze chwycili za sztalugi i pędzle. Powstały dzieła godne swojej epoki: Małysz na skoczni, Małysz w ogrodzie i Małysz na rykowisku. Do malarzy dołączyli inni twórcy. Andrzej Wajda postanowił nakręcić film o Małyszu, w którym podejmie wątek pierwszej miłości Adama i nieudanej kradzieży jabłek z sadu sąsiada. Jak mówi, chce odbrązowić mistrza. Chce pokazać, że był zwykłym chłopcem, dla którego ważne były codzienne, małe przyjemności, takie, jak zjedzenie jabłka, umycie stóp po całodziennej pracy w polu, czy malowanie jajek.
Ale okazuje się, że są i tacy, którzy żerują na popularności Adama. Odkryto, że w Łodzi jeden z nocnych klubów w swojej ofercie proponuje noc z Małyszem, a nawet prywatną rozmowę z Małyszem.
Niestety nie wszyscy potrafią się cieszyć i korzystać z uroków małyszomanii świadomie. Tylko w ten weekend policja zatrzymała 155 nietrzeźwych kierowców. 44 z nich twierdziło, że są wracającymi z imprezy Adamami Małyszami, a jeden upierał się, że jest jego ciotką z USA. Jak twierdzi komendant główny policji tylko w jednym przypadku – jak się później okazało – policjanci dali się nabrać. Podobno zmyliły ich narty na dachu auta i bukiet kwiatów w bagażniku.
Pomimo tych trudności analitycy nie mają wątpliwości, że to będzie dekada Adama Małysza. Jak mówią, wszystko wskazuje na to, że Adam wygra plebiscyt na sportowca roku w kolejnych trzech latach, pomimo zakończenia kariery. Najbardziej wybiegający w przyszłość podkreślają, że Adam zawojuje także inne rynki. Być może dlatego już teraz Krzysztof Ibisz zapowiedział swoje wycofanie się z udziału w plebiscycie na prezentera roku.
Tekst: Leszek Sokołowski – Wiceksiążę Łgarzy
ZIMNE PIWO Z PIANKĄ
- Dobrze jest nic nie robić – zauważył młody Kalina mrużąc przekrwione oczy przed słońcem.
Dochodziło południe i towarzystwo pod sklepem rozkoszowało się upalnym dniem.
- Nic nie robić i pić piwo – uzupełnił refleksję stary Marczyk.
- Zimne piwo – wtrącił rudy Kuna.
- Z pianką – dodał były kościelny.
- Dobrze jest nic nie robić i pić zimne piwo z pianką z jakąś zdrową babą przy boku, blondyną z dużym biustem – rozmarzył się Marczyk.
- I żeby miała szesnaście lat i rentę – wtrącił Kuna.
- I żeby dla spokoju nie mogła już urodzić – dodał były kościelny.
- No i najlepiej żeby miała bogatych teściów – dodał po długim namyśle gajowy.
Kalina zerwał się na równe nogi, a że miał mocno w czubie zachwiał się i padł twarzą w piach.
- Przestańcie – jęczał – ja tylko powiedziałem, że dobrze jest nic nie robić…
Ale nikt go nie słuchał.
- Bogaci teście to za mało! – pokręcił głową były kościelny – Ważne jest, żeby ujęli cię w testamencie, zapisali cały majątek bez głupich klauzul o dożywociu…
- I dzieleniu się forsą z krewnymi, blondyna z dużym biustem musi być jedynaczką!
Stary Marczyk podniósł znacząco palec do góry.
- Powinna dobrze gotować!
- Prać, sprzątać, robić na drutach i być wierna po grób!
- I znać różne sztuczki w łóżku – mruknął Kuna oblizując się lubieżnie.
Były kościelny policzył wszystkich i zawołał:
- Powinna mieć cztery wyuzdane i zepsute koleżanki!
- Ja nie chcę – zaskamlał z piachu młody Kalina – ja chcę tylko pić zimne piwo.
- Ciebie nie liczyłem – chłodno odparł były kościelny – to była rezerwacja dla sołtysa.
Nie policzył też gajowego, powszechnie wiadomo było, że ten brzydził się bab, chociaż lubił o nich pogadać szczególnie jeśli nie było ich w zasięgu wzroku.
- Dobrze by też było, żeby i teściowa była do rzeczy – mruknął stary.
- A teść ślepy i głuchy…
- Ale jeszcze zdrowy, zdolny do ciężkiej roboty w polu!
Tymczasem nadjechał listonosz, popatrzył z pogardą na leżącego Kalinę i szturchnął go czubkiem buta jakby to były już zwłoki.
- Jeszcze żyje – uprzejmie poinformował go Marczyk.
- Znowu się nad nim znęcaliście?
Doręczyciel nawiązał do ostatniej próby samobójczej młodego Kaliny poprzez zapicie się na śmierć, kiedy odkrył, że przeszło mu koło nosa 20 milionów złotych. Onegdaj bawiąc w miasteczku postanowił pohulać ale z mocnym postanowieniem, że przed wyjazdem skreśli kupon toto lotka. Niestety na kacu wiara w szczęście jest słabiutka więc za ostatnie trzy złote zakupił wino omijając szerokim łukiem kolekturę. Oczywiście następnego dnia nie wytrzymał i sprawdził wyniki losowania. Później łaził po wsi i pomstował na ustrój, ale zamiast współczucia dotknęła go ogólna nienawiść.
- Nie mogę przez niego spać! – wyznał szczerze listonosz – Jak dobrze byłoby nic nie robić…
- I pić zimne piwo z pianką – zabełkotał z piachu młody Kalina.
- I żeby teściowa była niemową – wrócił do rozmowy były kościelny.
Możecie być państwo pewni, że listonosz przyłączył się do eskalacji tematu i na pewno podniósł poziom dyskusji.
